Musical recital of the poem by Wladyslaw Szlengel - poet of the Warsaw Ghetto

Counterattack || Контратака

text by Jan Ladzinski first published at www.a21.co.uk

More than 75 years ago the Warsaw Ghetto saw an unexpected revolt. In the years of the Nazi occupation as many as 400,000 Jews were crowded into an area of 1.3 square miles, deprived of food and finally deported by the German troops, with the help of Jewish collaborationist police, to the death camp of Treblinka.

On 18 January 1943, when another wave of deportations began, Jewish underground organisations decided to resist. There were perhaps only some 50,000 people left in the Ghetto by that point, and no more than a 1000 members of the underground combat organisations. The initial resistance, meagre as it was, was a shock that forced the Nazis to halt deportations until 19 April when they moved again in full force. Between January and April the resistance organisations, among them many members of the socialist Bund, established a degree of authority in the Ghetto, building bunkers, smuggling weapons and executing collaborationists. They were preparing for an inevitable confrontation in which they stood no chance.

There was no chance for victory and virtually no chance for survival, but the Jewish resistance that culminated in the Uprising on 19 April was not futile. The very act of taking up arms, organising for a battle and executing collaborators had the power to return the lost human dignity to the Jews of the Warsaw Ghetto. The people regained their agency and when they died, they died as fighters not victims. Nobody expressed the power of resistance to restore humanity to the downtrodden better than Wladyslaw Szlengel in his poem Counterattack. Szlengel, born in 1914, wrote it in reaction to the first clashes in the Ghetto in January and it was probably one of the last poems written before his death in the Ghetto Uprising.

Counterattack

poem by Wladyslaw Szlengel

translated by Frieda A. Aazon

Peacefully they walked to the train,
Sick and tired of the daily battle,
Doggedly gaze into the brutal eyes did
The cattle.
The handsome officers gloated
That they are bothered by nothing,
That with a dull step the hordes are marching,
And only for diversion
The whips cracked,
Slashing their faces!
The throng in silence sank to the ground,
Before it dissolved in sobs in cattle cars,
Their blood and tears,
Trickling into the sandy ground,
And the Herrenvolk
Carelessly tossed
little boxes
on the corpses–
“Warum sind Juno rund.”
Then, on that day,
When on the Stimmung lulled city
They pounced like hyenas in dawn’s early mist,
Then the cattle awakened
And
Bared its teeth . . .
On Mila Street the first shot was heard,
A gendarme staggered at the gate,
He stared surprised–stood still for a moment,
Patted his shattered arm–
Didn’t believe it.
Something is not right,
Everything went so smooth and straight,
As a favor, because of special influence,
He was turned back from the Eastern Front
(Had a few satisfying days),
Rested in Warsaw,
Driving this cattle in an Aktion,
And cleaning up this pigsty,
But here,
On Mila street, BLOOD
The gendarme pulled back from the gate
And swore: I’m really bleeding,
But here Braunings were barking
On Niska,

On Dzika,

On Pawia.
On the crooked stairway,
Where an old mother
Was dragged by the hair,
Lies SS-man Handtke,
Strangely puffed up,
As if he couldn’t digest death,
As if he choked on the revolt.
He belched, spitting up blood
Into the little box Juno sind rund,
Rund, rund.
Golden epaulets crush the dust,
Everything spins around,
The sky-blue uniform lies
On the spittle-covered stairs
Of the Jewish Pawia Street
And doesn’t know
That at Schultz and Toebbens
Bullets whirl in a joyous song,
REVOLT OF THE MEAT,
REVOLT OF THE MEAT,
REVOLT OF THE MEAT!
Meat spits grenades out the windows.
Meat belches out scarlet flames
And clings to the edges of life!
Hey! What joy to shoot in the eye!
THIS IS THE FRONT, MY LORDS!
THE FRONT – GENTLEMEN SHIRKERS
HIER
TRINK MAN MEHR BIER,
HEIR
HIER HAT MAN MEHR KEIN MUT,
BLUT
BLUT
BLUT!
Peal off the fair, smooth, leather gloves,
Put your whips aside and helmets on.
Tomorrow issue a press release:
“Penetrated the lines of Toebbens’ block.
Revolt of the meat,
REVOLT OF THE MEAT,
SONG OF THE MEAT!

Hear, O German God,
How the Jews, in the “wild” houses pray,
Clenching in the fist a stick, a stone.
We beg you, O God, for a bloody battle,
We implore you for a violent death,
Let our eyes not see, before we expire,
The stretch of the train tracks,
But let the precise aim of our hand, O Lord,
Stain their livid uniforms with blood,
Let us see, before the mute groan
Shreds our throats,
Our simple human fear in their
Haughty hands, in their whip-wielding paws.
From Niska, Mi-la, and Muranowska Streets,
Like scarlet flowers of blood,
Sprout the flames of our gunbarrels.
This is our Spring! Our Counterattack!
The intoxication of our battle!
These are our partisan forests:
The alleys of Dzika and Ostrowska Streets.
“Block” numbers quiver on breasts,
Medals of the Jewish war.
The cry of six letters flashes in red,
Like a battering ram bellows the word: REVOLT

And on the street, the bloodied.
Trampled packet:
JUNO SIND RUND.

Poem translated by Frieda A. Aazon

Note: “Juno sind rund” was a slogan of the Juno-brand cigarettes.

Władysław Szlengel jest jednym z najważniejszych żydowskich poetów okresu okupacji. Jego zapiski prowadzone na bieżąco w warszawskim getcie są niezwykle cennym, lirycznym opisem życia w odizolowanej przez Niemców dzielnicy żydowskiej. Wreszcie udział w powstaniu w getcie oraz dramatyczne losy przyczyniły się do zbudowania aury niezwykłości wokół jego poezji. Szlengel był twórcą wszechstronnym, oprócz wierszy pisał także sztuki, kabarety, stworzył teksty kilkudziesięciu piosenek. Urodził się prawdopodobnie w 1914 roku. Całe życie był związany z Warszawą, gdzie mieszkał i uczył się. Zadebiutował na łamach polskiej prasy w 1930 roku. W latach trzydziestych był niezwykle płodny literacko - pisał dziesiątki wierszy i piosenek wykonywanych zresztą przez wybitnych muzyków dwudziestolecia międzywojennego. W czasie II wojny światowej najpierw brał udział w obronie Warszawy, a następnie uciekł ze stolicy w obawie przed prześladowaniami ze strony niemieckiego okupanta. Do czerwca 1941 roku przebywał na terenach wcielonych do Związku Radzieckiego, angażując się w działalność Białostockiego Teatru Miniatur. Nie wiadomo dokładnie, kiedy zbiegł z Lwowa i przedostał się do Warszawy, wracając do rodzinnej kamienicy znajdującej się na terenie getta. Tam dalej angażował się w działalność artystyczną, co stanowiło niezwykły wyjątek na tle ginącego getta. Wraz z literatami skupionymi wokół ,,Cafe Sztuka" tworzył m.in. kabaret ,,Żywy dziennik". Funkcjonowanie lokalu zostało brutalnie przerwane niemieckimi represjami względem twórców. W drugiej połowie 1942 roku większość z nich została wywieziona z getta. Magdalena Stańczuk (,,Władysław Szengel - poeta nieznany") zauważa, że Szlengel nie zaprzestał działalności literackiej. Pisał kolejne wiersze, próbował nawet opracować kronikę getta. Kolportował je potajemnie wśród ocalałych mieszkańców getta czekających na wywózkę do niemieckich obozów koncentracyjnych. Wiele z utworów zaginęło. Te, które ocalały, stanowią cenne świadectwo artyzmu Szlengela i tego, jak wyglądało życie artystyczne za murami getta. Poecie nie udało się przejść na aryjską stronę. Był aktywny do końca zdecydowanie zbyt krótkiego życia. 19 kwietnia 1943 roku w getcie warszawskim wybuchło żydowskie powstanie wymierzone w Niemców brutalnie likwidujących enklawę. Szlengel wraz z żoną i ponad setką innych Żydów ukrywał się w bunkrze przy ul. Świętojerskiej. Schronienie zostało odkryte przez Niemców 8 maja 1943 roku. Wszyscy znajdujący się w środku zostali rozstrzelani.

,,Kontratak" jest jednym z najważniejszych i najlepiej znanych wierszy Władysława Szlengela. To prawdziwy manifest budzącego się do walki warszawskiego getta. Opisuje zbrojny zryw ludności żydowskiej, która prowadzona ,,na rzeź" - masowo wywożona do obozu zagłady w Treblince - wreszcie chwyciła za broń, by przeciwstawić się okupantowi w beznadziejnej samobójczej walce. Według niektórych ,,Kontratak" stał się nieformalnym hymnem powstania w getcie warszawskim. Wiersz powstał w połowie 1943 roku, na fali likwidacji tzw. szopu szczotkarzy i kolejnych masowych wywózek. Warto zwrócić uwagę, iż regularne powstanie wybuchło trzy miesiące później, wobec czego utwór Szlengela należy traktować jako jego wizję zbrojnego zrywu, swego rodzaju przepowiednię. Kolportowany w podziemiu mógł mieć jednak spory wpływ na decyzję o rozpoczęciu powstania i zachęcenie Żydów do walki w obliczu pewnej śmierci. Polecamy bardzo dokładne omówienie wiersza w serwisie Podteksty.amu.edu.pl

KONTRANAK

Władysław Szlengel

Spokojnie szli do wagonów,
Jakby im wszystko zbrzydło,
Piesko patrzyli szaulisom w oczy -
Bydło!
Cieszyli się śliczni oficerkowie,
Że nic im nie działa na nerwy,
Że idą tępym marszem hordy,
- I tylko dla werwy
Trzaskały pejcze:
W mordy!
Tłum milcząc padał na placu,
Nim się w wagonie rozełkał,
Sączyli krew i łzy w piaszczysty grunt,
A "panowie"
na trupy
od niechcenia
rzucali

pudełka -
"Warum sind Juno rund."
Aż w ten dzień,
Gdy na uśpione sztimungiem miasto
Wpadli o świcie, jak hieny z porannej mgły,
Wtedy zbudziło się bydło
I
Obnażyło kły...
Na ulicy Miłej padł pierwszy strzał.
Żandarm się zachwiał w bramie.
Spojrzał zdziwiony - chwilę stał,
Pomacał roztrzaskane ramię -
Nie wierzył.
Coś tu nie w porządku,
Tak wszystko szło gładko i wprost,
Z łaski i protekcji
Cofnięto go z drogi na Ost
(Miał kilka dni satysfakcji),
Aby odpoczął w Warszawie,
Gnając to bydło w akcji,
I aby oczyścić ten chlew,
A tu
Na Miłej ulicy KREW...
Żandarm się cofnął z bramy
I zaklął: Naprawdę krwawię,
A tu już szczękały brauningi
Na Niskiej
Na Dzikiej,
Na Pawiej.
Na krętych schodach, gdzie matkę starą
Ciągnięto za włosy na DÓŁ,
LEŻY ESESMAN Handtke.
Bardzo dziwnie się nadął,
Jakby nie strawił śmierci,
Jakby go zdławił ten bunt.
Zacharkał się krwawą śliną
W pudełko - "Juno sind rund,"
Rund, rund."
Pył wdeptać złoconym szlifem,
Okrągło wszystko się toczy,
Leży błękitny żandarmi uniform
Na zaplutych schodach
Żydowskiej Pawiej ulicy
I nie wie
Że u Schultza i Toebbensa
Kule pląsają w radosnym rozśpiewie,
BUNT MIĘSA,
BUNT MIĘSA,
BUNT MIĘSA!
Mięso pluje przez okna granatem,
Mięso charczy szkarłatnym płomieniem
I zrębów życia się czepia!
Hej! Jak radośnie strzela się w ślepia!
TU JEST FRONT PANICZYKI!
FRONT - PANOWIE DEKOWNIKI!
HIER
TRINK MAN MEHR KEIN BIER,
HIER
HIER HAT MAN MEHR KEIN MUT
BLUT,
BLUT,
BLUT.
Zdejmować rękawiczki z jasnej gładkiej skóry,
Położyć pejcze - dać hełmy na głowy -
Jutro komunikat prasowy:
"Wbiliśmy się klinem w blok Toebbensa."
Bunt mięsa,
BUNT MIĘSA,
BUNT MIĘSA !

Słyszysz niemiecki Boże
jak modlą się Żydzi w "dzikich" domach
Trzymając w ręku łom czy żerdź.
Prosimy Cię Boże o walkę krwawą,
Błagamy o gwałtowną śmierć.
Niech nasze oczy przed skonaniem
Nie widzą jak się wloką szyny.
Ale daj dłoniom celność, Panie
Aby się skrwawił mundur siny.
Daj nam zobaczyć zanim gardła
Zawrze ostatni, głuchy jęk
W tych butnych dłoniach, w łapach z pejczem
Zwyczajny nasz człowieczy lęk.
Z Niskiej i z Miłej, z Muranowa
Wykwita płomień z naszych luf.
To wiosna nasza! To kontratak!
To wino walki uderza do głów!
To nasze lasy partyzanckie,
Zaułki Dzikiej i Ostrowskiej.
Drżą nam na piersiach numerki "blokowe",
Nasze medale z wojny żydowskiej.
Krzyk czterech liter błyska czerwienią,
Jak taran bije słowo: BUNT
..............................................
..............................................
A na ulicy krwią się oblepia
Zdeptana paczka:
"Juno sind rund !"

текст Кирилла Медведева, был впервые опубликован на colta.ru в 2013м году

19 апреля 1943 года, началось восстание в Варшавском гетто. Несколько сотен бойцов, имевших помимо пистолетов (около 10 пуль на каждого) лишь две-три тысячи ручных гранат и немного коктейлей Молотова, больше месяца вели городскую партизанскую борьбу, доводя до исступленного бешенства нацистское командование. Бойцы гетто, как и все его жители, были обречены, они не рассчитывали на победу, по словам социалиста-бундовца Марека Эдельмана, одного из лидеров восстания, речь шла лишь о том, чтобы умереть не «на коленях», не в газовых камерах Треблинки, а с оружием в руках.

В последний день восстания нацисты взяли штурмом бункер, среди защитников которого помимо лидеров, бойцов и простых жителей гетто был польскоязычный еврейский поэт Владислав Шленгель (1914—1943). Прежде автор сатирических куплетов, любимец варшавской богемной публики, он резко политизируется в течение войны, а после известий об отправке жителей гетто в лагеря смерти начинает чувствовать себя глашатаем сопротивления и хроникером еврейской катастрофы, пишет стихи о жуткой повседневности гетто, надеется, что его жители смогут преодолеть растерянность, апатию, ложные надежды и вместе с поляками обратиться к борьбе. Вообще отношения с Польшей — одна из главных и болезненных тем Шленгеля, который «выражал чувства усвоившей польскую культуру, но не растворившейся в ней еврейской интеллигенции, раздираемой еврейской гордостью с одной стороны и — не всегда разделенной — любовью к Польше — с другой».*

Неожиданно дерзкая попытка сопротивления в гетто в январе 1943 года колоссально вдохновила Шленгеля. В это время он пишет самый известный свой текст «Контратака», который распространялся по городу сотнями сделанных от руки копий в первые дни апрельского восстания…

«Вчера вечером поэт еще писал свои стихи, воспевая героизм бойцов и оплакивая судьбу евреев. Но больше я его не видел, потому что бункер был захвачен» — так записал в дневнике другой очевидец событий, Леон Найберг.**

Фильм, который сопровождает Контратаку в Партизанском Джеме был специально создан беларуской художницей Александрой Осиповой в 2020 году специально для проекта. Очевидно, что художница прочерчивает параллель между восстанием в Варшавском гетто и текущими протестами в Беларуси, где президент Александр Лукашенко, находящийся у власти уже 26 лет, в 2020 в очередной раз заблокировал возможность провести нормальные выборы и репрессировал оппонентов. Подъем народного гнева нашел выражение через различные стратегии и практические действия: уличная герилья и мирные протесты женщин, марши во дворах и районах и забастовки на ключевых производственных преприятиях по всей стране.

Контратака

стихотворение: Владислав Шленгель

перевод с польского: Кирилл Медведев

Спокойно брели к вагонам,
Как будто им все противно,
По-песьи смотрела охране в глаза
Скотина.
Красивые офицеры
Шипят, мол, нервы в порядке,
Но копошится стадо.
И лишь для разрядки
Хлыстом по мордасам
Надо!
Толпа на землю осела
Прежде, чем втечь в вагоны —
Падали слезы с кровью в песчаный грунт.
А «господа»
на трупы
от нечего делать бросали
картонные пачки
«Warum sind Juno rund».
Потом, в усыпленном Штиммунгом городе
Они, как гиены, в рассветный туман слегли,
А загнанный скот проснулся
И обнажил клыки…
На улице Милой раздался хлопок.
Жандарм, стоявший на карауле,
Сперва понять ничего не мог:
Пощупал руку с дырой от пули.
Не верил:
Здесь что-то не так.
Все ведь шло так гладко и просто —
Из добрых чувств, по протекции
Вернули сюда с Восточного фронта
(Вот были деньки прекрасные!)
Побыл в Варшаве…
Скотину гонял на транспорте…
Был призван к мытью хлевов…
И вдруг…
На улице Милой — КРОВЬ…
Жандарм от ворот отпрянул,
Крича: «Меня подстрелили!»
Но тут залаяли браунинги
На Низкой,
Дикой,
Павлиньей.
На стертых ступенях
Где старую мать
Возили за патлы,
Эсэсовец Хандке
Странно пузатый,
Как будто смерть застряла в кишках,
Как будто костью стал в горле бунт
Кровавой слюной нахаркал
В картонную пачку —
«Juno sind rund».
В пыли золотые погоны,
Все вывернуто, измято,
Солдат в голубой униформе
Лежит на грязных ступенях
Еврейской Павлиньей улицы,
Не видя, как
У Шульца и Тоббенса
Пули в веселой пляске резвятся:
БУНТ МЯСА!
БУНТ МЯСА!
БУНТ МЯСА!
Мясо швыряет гранаты из окон!
Мясо брызжет багровым пламенем!
Сопротивляется, хочет жить!
Эй! Славно пулю в глаз засадить!
ЭТО ФРОНТ МОИ ГОСПОДИНЧИКИ!
ЭТО ФРОНТ — ДЕЗЕРТИРЧИКИ!
ХИР
ТРИНК МАН МЕР КАЙН БИР,
ХИР
ХИР ХАТ МАН МЕР КАЙН МУТ
БЛУТ,
БЛУТ,
БЛУТ.
Скидывайте кожаные гладкие перчатки.
Прочь хлысты — надевайте каски.
Утром будет коммюнике:
«Захватили кварталы Тоббенса»
БУНТ МЯСА!
БУНТ МЯСА!
ХОР МЯСА!

Слышишь, немецкий Боже:
евреи молятся в «диких» своих домах,
в руках сжимая камни и жерди.
Дай нам, Господь, кровавую битву,
одари нас жестокой смертью.
Пусть наши глаза при жизни не видят
Уходящие вдаль составы.
Но дай нашим дланям, Господь, забрызгать
Их мундиры пеной кровавой.
И покуда стон не сдавил нам глотки,
Дай разглядеть — в их гордых руках,
В их лапах, крепко хлысты сжимавших,
Наш простой, человечий страх.
Распускаясь кровавым цветом
С Низкой, с Милой и Мурановской
Наши ружья сыплют огнем.
Это наша весна! Наша контратака!
Запах битвы глубже вдохнем!
Партизанские наши леса —
Подворотни Дикой, Островской.
На груди номерки висят
Как медали войны еврейской.
И четыре багровых буквы
пышут, давят тараном: БУНТ
…………….………………..…………
…………….………………..…………
А на брусчатке, в грязи и в крови,
Валяется пачка —
«Juno sind rund».

«Warum sind Juno rund»  «Почему “Юно” круглые» (нем.) — реклама марки сигарет.

Хир тринк ман мер кайн бир, хир хат ман мер кайн мут, блут, блут, блут — «Пива больше не пьют здесь, да и смелость прошла — кровь, кровь, кровь» (искаж. нем. Hier trinkt man mehr kein Bier, hier hat man mehr kein Mut, blut, blut, blut).

**Op.cit, p. 323

Musicians

Artist

Aliaksandra Osipava | Pinsk

Aliaksandra Osipava | Pinsk

en Aliaksandra Osipava (Pinsk, Belarus) - is an artist, activist, and historian. Her works di lei focuses on the representation of women, workers, and partisans struggles. She collaborated with the Workers' History Center (Stockholm) and...
a screenshot from Osipava's video KONTRATAKA

a screenshot from Osipava's video KONTRATAKA

en Aliaksandra's music video for "Counterattack" is based on clips taken with mobile phones during the 2020 mass street protests in Belarus. By altering the visual materials with masses of color, Aliaksandra attempts to visualize the tension existing in the gestures of resistance and disobedience, within the bodies of protesters, and between the long history of struggles and this precise moment of our time. In her work di lei, the artist tries to locate the political potential of ruptures in those zones of invisibility, and imposibilities to overcome.

ru Музыкальное видео Александры Осиповой для композиции  “Контратака” на текст Владислава Шленгеля, поэта и участника восстания в Варшавском гетто, основывается на выборке видео, записанных на мобильные телефоны протестующих и полицейские камеры в Беларуси во время массовых протестов в 2020 году. Деформируя визуальные материалы, и заполняя их массами цвета, Александра делает видимым напряжение между универсальностью борьбы и конкретностью жестов сопротивления и неповиновения тел протестующих, между историей и моментом современности. В своей работе художница пытается ухватить место и политический потенциал разрывов и зон невидимого.

bel Музычнае відэа Аляксандры Осіпавай для кампазіцыі "Контратака" Аркадзія Коца на тэкст Уладзіслава Шленгеля, паэта і ўдзельніка паўстання ў Варшаўскім гета, грунтуецца на выбарцы відэа, запісаных на мабільныя тэлефоны пратэстуючых і паліцэйскія камеры ў Беларусі падчас масавых пратэстаў у 2020 годзе. Дэфармуючы візуальныя матэрыялы, і запаўняючы іх масамі колеру, Аляксандра робіць бачным напружанне паміж універсальнасцю барацьбы і канкрэтнасцю жэстаў супраціву і непадпарадкавання тэл пратэстуючых, паміж гісторыяй і момантам сучаснасці. У сваёй працы мастачка спрабуе ўхапіць месца разрываў і нябачных зон і іх палітычны патэнцыял.